Przy okazji wymiany silnika grzechem byłoby nie wyczyścić kolektorów wydechowych. Nie chciałem efektu "lustra" ponieważ nie pasowałoby to do całości. Grube naloty wyczyściłem szczotką drucianą. Polerkę wykonałem ręcznie papierem ściernym grubości 120, wykonując ruchy poprzeczne aż do zamierzonego efektu. Oczywiście podczas wykręcania kolektorów pourywała się większość szpilek. Na zdjęciu poniżej widać różnicę pomiędzy wyczyszczony a nie wyczyszczonym kolektorem.

kolektory 1

 

kolektory 2